odejście



Człowiek rodzi się w czasie, przestrzeni oraz materii, co oznacza tyle co nic. Wielką niewiadomą... 
Jasnym jedynie jest to, że otaczają go ciała: masywne, czasem ostre, nieraz twarde i zimne lub ciepłe i miękkie.Człowiek sam jest ciałem,
ciałem miękkim, lgnącym do innych - podobnych sobie. Ciała ludzkie stawiają opór innym ciałom, mogąc być uderzane, przytulane, otaczane opieką bądź odrzucane.
Otaczające się wzajemnie ciała ludzkie, poza ciepłymi dłońmi i piersiami, które tak lubią, wydają z siebie dźwięki, które w pewnej chwili stają się wzajemnie zrozumiałe.
Człowiek - jeśli nie został porzucony bądź uśmiercony, słyszy łagodne słowa, które zapamiętuje, a następnie zaczyna ich używać, stając się przeto mówiącym ciałem. 


Psychoanaliza od początków swego istnienia skupia się na pierwszych fazach życia człowieka. Lacan twierdził, że pierwotnym doświadczeniem określającym tożsamość ludzką jest język,
gdyż to on poprzedza sam fakt narodzin. Wraz z narodzinami rozpoczyna się proces wzrastania w języku i wrastania w język. Ciało staje się przez to istotą mówiącą: parlétre.
Język kształtuje tożsamość i pozwala określić ciało jako mówiące, jako ludzkie, jako oderwane od pozostałych, innych ciał - ciał niemówiących. Język buduje tożsamość.


Od narodzin rozpoczyna się wędrówka zostawiająca świat natury, jedności z nią, totalnej symbiozy bytów, na rzecz języka.
Dziecko, zanim zacznie mówić, rozkoszuje się jednością jaką stwarza wraz z matką. Jest to stadium rozkoszy - jouissance - przed symboliczne stadium rozwoju.
Pełna jedność ze wszystkim. Naturalne stadium w którym ja i Inny stanowią bezsporną pełnię. Marcin Polak pisze, że początek upodmiotowienia okazuje się końcem owej pełni,
dlatego też bywa porównywany z mitycznym przegnaniem z raju. Rozerwanie pełni tworzy warunki do upodmiotowienia czyli samodzielności - początku wędrówki, początku odejścia.*



* M. Polak, Trauma bezkresu. Nietzsche, Lacan, Bernhard i inni, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2016.

Zobacz inne moje projekty >>